|
symptomy wojny
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Środa, 04 Listopad 2009 12:16 |
Komandosi izraelscy weszli na pokład pod osłoną nocy. Akcja odbyła się na wodach międzynarodowych. Statek, który zmierzał do Syrii albo Libanu, miał na pokładzie "zaawansowany sprzęt wojskowy" rakiety i amunicję. - Załoga, w tym również kapitan, to obywatele polscy - podaje izraelskie radio.
- W nocy marynarka wojenna w trakcie rutynowego rozpoznania zauważyła statek handlowy bandery Antigui w odległości 100 mil od izraelskiego wybrzeża. Podejrzewano, że przewozi on broń i po wstępnej inspekcji odkryto amunicję. Statek doprowadzono do brzegu - powiedziała wojskowa rzeczniczka.
Do szturmu doszło na wodach międzynarodowych. Marynarze nie stawiali oporu podczas zatrzymania.Jak podają agencje, statek najprawdopodobniej płynął z Iranu do Syrii albo Libanu. Jednak rzecznik izraelskiej armii nie potwierdził tej informacji. Izraelskie rado podało również, że jednostka przewoziła rakiety przeciwczołgowe oraz inne uzbrojenie najprawdopodobniej przeznaczone dla działającego w Libanie szyickiego ugrupowania Hezbollah.
"Sukces w walce z przemytem"
Minister Obrony Izraela Ehud Barak oświadczył, że przejęcie statku to "kolejny sukces w walce z bezustannymi próbami przemycenia broni dla wsparcia elementów terrorystycznych zagrażających bezpieczeństwu Izraela".
Płynący pod banderą Antigui statek został skierowany do portu w Aszdod na południe od Tel Awiwu, gdzie ma być przeszukany pod kątem "zaawansowanego sprzętu wojskowego, który dotychczas nie był dostarczony do regionu i który może zagrozić swobodzie manewrowania izraelskiej armii".
Według izraelskiego wiceministra obrony Matana Vilnaia, załoga nie była zamieszana w żadną próbę przemytu broni.
To nie pierwszy taki przypadek w ciągu ostatnich kilku tygodni. Izrael, który oskarża Iran i Syrię o dostarczanie broni Hezbollahowi i palestyńskim islamistom z Hamasu w Gazie, już kilkakrotnie przejmował na pełnym morzu statki przewożące broń. Gazeta.pl
|