|
W ostatnich latach pojawił się niewyjaśniony wzrost przypadków waleni wyrzucanych na plaże dookoła świata. Amerykańska Agencja Rybołówstwa zadeklarowała, że przypadki nadzwyczajnej śmiertelności tych zwierząt w Północnej Zatoce Meksykańskiej jest czymś więcej niż tylko efektem wycieku ropy. Eksperci są zaniepokojeni.
Ilość waleni znajdowanych na plażach cały czas rośnie. W 2009 roku na Florydzie było już 46 przypadków wielorybów na brzegu. Jak podaje ABC News wtedy sprawą zainteresował się Departament Środowiska, urzędnicy rozpoczęli dochodzenie w sprawie ustalenia przyczyn zjawiska. Mogą być różne czynniki wpływające na taki stan rzeczy. Podejrzewane są jakieś kłopoty żywieniowe a także sonary, które mogą mylić zwierzęta powodując ich dezorientację a nawet uszkodzenia wewnętrzne. Ostatnio nastąpił wysyp przypadków waleni wyrzuconych na brzeg na Florydzie, w tym, co najmniej 15 grindwali, odnaleziono na brzegu w tym tygodniu. Eksperci przyznają, że efekty wycieku ropy mogą być jednym z czynników sprawczych, ale na pewno nie jedynym..
Zwraca się uwagę, że wiele ostatnich przypadków wyrzuceń waleni miało miejsce w równych regionach na długo przed wyciekiem Deepwater Horizon. W marcu 2009, 194 waleni i delfinów utknęło na wybrzeżu Tasmanii, większość z nich nie przeżyła. W listopadzie 2010, 150 wielorybów zginęło po wpadnięciu na mieliznę przy Tasmanii... W lutym 2011 r., kolejne 107 waleni zginęło na wybrzeżu Nowej Zelandii. Źródło: http://www.treehugger.com/files/2011/05/more-frequent-whale-strandings-has-exper...
zmianynaziemi.pl
|