|
W piątek organy regulacyjne w USA przejęły pięć amerykańskich banków, co oznacza dalszy wzrost liczby instytucji finansowych, które zbankrutowały od początku kryzysu finansowego. Wszystkie prognozy wskazują, że w bieżącym roku organy regulacyjne będą miały dużo pracy z upadłymi bankami.
zimbabwe-crisis Tym razem w grupie zbankrutowanych banków znalazły się: Columbia River Bank z Oregonu (według stanu na 30 września 2009 roku, bank miał aktywa o wartości 1,1 miliarda dolarów i depozyty o wartości 1 miliarda dolarów), Charter Bank z Santa Fe w Nowym Meksyku (według stanu na 30 września 2009 roku, bank miał aktywa o wartości około 1,2 miliarda dolarów i depozyty o wartości 851,5 miliona dolarów), Evergreen Bank z Seattle, Premier American Bank z Miami oraz Bank of Leeton w Missouri, który miał tylko jeden oddział. Wszystkie te banki zostały przejęte przez inne instytucje finansowe. Federalna Korporacja Ubezpieczania Depozytów (Federal Deposit Insurance Corporation, FDIC) poinformowała w tym tygodniu, że według jej prognoz w 2010 roku bankructwa banków powinny pozostać na podwyższonym poziomie. Instytucje finansowe cały czas odczuwać będą bowiem skutki udzielania „złych kredytów” związanych z rynkiem nieruchomości mieszkaniowych oraz nieruchomości komercyjnych (commercial real estate, CRE). W 2009 roku w Stanach Zjednoczonych upadło 140 banków. To najwyższa liczba zbankrutowanych instytucji finansowych od 1992 roku, kiedy to w USA miała miejsce fala upadłości banków w związku z kryzysem kas oszczędnościowo-pożyczkowych. „W gospodarce widzimy coraz więcej sygnałów zwiastujących poprawę sytuacji ekonomicznej. Tymczasem ożywienie w sektorze bankowym pozostaje wyraźnie w tyle za innymi sektorami. Prognozujemy w związku z tym, że w 2010 roku poziom bankructw instytucji finansowych będzie mocno podwyższony,” powiedział w trakcie wystąpienia przed Kongresem USA Mitchell Glassman, szef oddziału FDIC ds. sekwestrów sądowych i rozwiązań bankowych. Federalna Korporacja Ubezpieczania Depozytów poinformowała, że według jej prognoz łączny rachunek za ratowanie upadłych banków w latach 2009 do 2013 opiewać będzie na kwotę 100 miliardów dolarów. Sheila Bair, prezes FDIC, powiedziała w środę na konferencji poświęconej rynkowi nieruchomości komercyjnych, że problemy w sektorze nieruchomości komercyjnych będą w 2010 roku głównym czynnikiem napędzającym bankructwa banków. Trudności w sektorze bankowym przesunęły się z rynku kredytów hipotecznych dla gospodarstw domowych do sektora kredytów na rynku nieruchomości komercyjnych. Problemy w branży CRE dotyczą przede wszystkim banków spółdzielczych (community banks), które zazwyczaj mają większą koncentrację kredytów na rynku nieruchomości komercyjnych. Bair powiedziała, że upadłe banki z dużą koncentracją kredytów w sektorze CRE mogą okazać się bardzo trudne do sprzedania jako pojedyncze instytucje. To zaś oznacza, że FDIC może decydować się na rozwiązywanie problemów większej liczby banków poprzez sekurytyzację. W trakcie wystąpienia przed Kongresem Glassman powiedział, że Federalna Korporacja Ubezpieczania Depozytów znacznie zwiększyła zatrudnienie w oddziale odpowiedzialnym za upadłości banków. W 2009 roku liczba osób zatrudnionych w tej sekcji wzrosła prawie trzykrotnie do wysokości 1 161 pracowników. W 2010 liczba zatrudnionych w tym oddziale powinna wzrosnąć do 2 310 osób. onet.pl
|