Parlament Europejski odrzucił porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie przekazywania informacji bankowych. Umowa SWIFT pozwalała na udostępnianie danych bankowych Europejczyków do USA w ramach przeciwdziałania terroryzmowi.
Parlament Europejski, odrzucając porozumienie, skorzystał z nowych uprawnień, jakie daje mu Traktat Lizboński. Przeciwko przyjęciu SWIFT głosowało 378 europosłów, za było 196. Na nic zdały się prośby Komisji Europejskiej, by deputowani głosowali za przyjęciem porozumienia. Komisarz Cecilia Malmstroem przed głosowaniem przypomniała, że umowa ma charakter tymczasowy i będzie obowiązywać tylko przez dziewięć miesięcy. Zapewniła, że w negocjacjach kolejnego, stałego porozumienia większość postulatów Parlamentu, zostanie uwzględniona.
Eurodeputowani obawiają się miedzy innymi, że porozumienie nie chroni danych osobowych obywateli państw Unii. Zdaniem przewodniczącego frakcji socjalistycznej Martina Schulza, dzisiejsze odrzucenie umowy SWIFT nie zwiększy zagrożenia zamachami terrorystycznymi, zapewni natomiast ochronę danych zwykłych obywateli. Socjaliści liberałowie i Zieloni uważają, że Stany Zjednoczone będą teraz bardziej liczyły ze zdaniem Europejczyków. Odrzucenie przez Parlament Europejski umowy SWIFT o udostępnianiu USA europejskich danych bankowych przez Unię Europejską wywołała gniewne reakcje w USA . "Washington Post" pisze, że decyzja PE jest "ciosem w wysiłki administracji prezydenta Baracka Obamy na rzecz kontynuowania tego kontrowersyjnego programu śledzenia przepływów funduszy terrorystów, zainicjowanego za rządów prezydenta Busha".
Dziennik podkreśla, że europarlament głosował przeciw porozumieniu pomimo usilnego lobbowania za nim w ostatnich dniach przez wiceprezydenta Joe Bidena, sekretarz stanu Hillary Clinton i ministra skarbu Timothy Geithnera.
putBan(62);google_protectAndRun("ads_core.google_render_ad", google_handleError, google_render_ad); To porażka w walce z terroryzmem
Ambasada amerykańska przy UE oświadczyła, że USA "są rozczarowane" postanowieniem PE i nazwała je "porażką we współpracy między USA a Unią Europejską w walce z terroryzmem".
- Jest to nieodpowiedzialny akt ze strony Parlamentu Europejskiego. Stwarza on w ten sposób bezpieczne schronienie dla finansowania operacji terrorystycznych - powiedział były wysoki urzędnik amerykańskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Kraju, Stewart A. Baker.
Zablokowane przez Parlament Europejski porozumienie między UE a USA, na razie tymczasowe, miało umożliwić Waszyngtonowi wgląd w dane o europejskich transakcjach bankowych zgromadzone przez konsorcjum bankowe SWIFT (Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunications).
Program udostępniania USA przez kraje europejskie danych bankowych zainicjowano po ataku terrorystycznym na USA 11 września 2001 r. Program był tajny, ale w 2006 r. ujawnił go "New York Times", co wywołało poruszenie i obawy o naruszenie praw do prywatności, szczególnie w Europie.
Europa korzystała z programu SWIFT i to skutecznie
Jednak podsekretarz stanu ds. terroryzmu i wywiadu finansowego w Ministerstwie Skarbu USA, Stuart Levey, podkreśla, że zwiększył on skuteczność walki z terroryzmem.
Program - powiedział Levey "Washington Post" - "odegrał kluczową rolę w licznych śledztwach w sprawie terroryzmu po obu stronach Atlantyku".
Pomógł m.in. rządom europejskim w dochodzeniach w sprawie udaremnionego ataku Al-Kaidy z 2006 r., w którym zamierzała ona wysadzić w powietrze samoloty lecące z Europy do USA.
- Program ten dostarczył nowych śladów, potwierdził tożsamość (podejrzanych) i ujawnił związki między osobami odpowiedzialnymi za ten terrorystyczny spisek - powiedział Levey. gazeta.pl
|