|
gospodarka
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Niedziela, 18 Kwiecień 2010 17:42 |
Europejskie organizacje skupiające linie lotnicze i operatorów lotnisk wezwały do natychmiastowego zrewidowania restrykcji ws. lotów na Europą. Uważają, że nie powinno się przedłużać zakazów lotów.
Dwa stowarzyszenia skupiające europejskiej linie lotnicze i lotniska kwestionują przedłużenie zakazów lotów. Dowodzą, że próbne loty wykazały, że nie ma już niebezpieczeństwa, żeby pył z wulkanu mógł uszkodzić silniki samolotów.
Holenderskie linie lotnicze KLM przeprowadziły testy. Wysłały kilka samolotów do Niemiec. Okazało się, że nie było żadnych problemów w czasie lotów. Steven Verhagen, wiceprezydent Holenderskiego Związku Pilotów Lotniczych powiedział: - Według nas, nie ma żadnych powodów, żeby bać się wznowienia lotów.
- W innych częściach świata, nie ma takich daleko idących restrykcji w związku z wybuchem wulkanów - stwierdzili przedstawiciele Europejskiego Stowarzyszenia Przewoźników Lotniczych i Europejskiego Stowarzyszenie Operatorów Portów Lotniczych. Organizacje te skupiają największych przedstawicieli europejskiej branży lotniczej.
Organizacje podkreślają, że restrykcje w lotach są gorsze, niż te po zamachach z 11 września. Powodują, że branża traci 200 mln dolarów dziennie i może spowodować straty dla całej gospodarki.
Kolejne państwa przedłużają zakaz lotów na poniedziałek lub wtorek. Obawiają się bowiem, że chmura pyłu spowoduje katastrofy lotnicze. Właśnie te działania spowodowały bunt branży.
Z powodu chmury pyłu nad Europą wielu światowych przywódców nie przybyło na pogrzeb polskiej pary prezydenckiej. Na pogrzeb w Krakowie nie przybili m.in. Barack Obama, Angela Merkel oraz Nicolas Sarkozy. Prezydent Niemiec Horst Koehler przybył do Polski śmigłowcem, który mógł lecieć poniżej chmury pyłu. gazeta.pl Czytaj także Wulkany Islandii Katastrofa i pogrzeb Prezydenta: seria niesamowitych przypadków ! Islandia: Wulkan zbudził się po 187 latach
|