|
gospodarka
|
|
Wpisany przez ap
|
|
Poniedziałek, 19 Lipiec 2010 09:23 |
Specjaliści monitorujący miejsce uszkodzonego odwiertu w Zatoce Meksykańskiej odkryli nowy wyciek ropy naftowej. Poinformowały o tym w niedzielę wieczorem amerykańskie władze. Wcześniej BP zapewniał, że udało się rzeczywiście zahamować wyciek ropy. Koncern poinformował także, że koszty związane z zatrzymaniem wycieku do tej pory wyniosły blisko 4 miliardy dolarów.
Admirał Thad Allen, nadzorujący z ramienia rządu USA operację w Zatoce Meksykańskiej, zażądał od koncernu BP natychmiastowego raportu o aktualnej sytuacji. Tymczasem rzecznik naftowego giganta powiedział w telewizji CNN, że nic nie wie o wycieku.
Kilka godzin wcześniej admirał Allen sugerował, że nie wierzy, by BP udało się rzeczywiście zahamować wyciek, o czym od piątku zapewniali szefowie koncernu. BP przekonuje, że szyb naftowy w Zatoce Meksykańskiej pozostanie zamknięty na stałe. Rząd USA jest jednak dużo ostrożniejszy. Według amerykańskich władz bezpieczniej jest wypompowywać ropę do tankowców. Zatamowano wyciek czy nie?
Kilka dni temu na podwodny szyb naftowy nałożono metalową kopułę, która miała całkowicie zatamować wypływ ropy. Od tego czasu trwają pomiary ciśnienia oraz obserwacje, które mają wykazać czy system jest szczelny.
Wczoraj dyrektor wykonawczy BP Doug Sutttles powiedział, że wyniki testów są pozytywne i zawory kopuły będą mogły pozostać zamknięte aż do wykonania dodatkowych odwiertów i trwałego zabetonowania szybu.
Reprezentujący rząd USA admirał Thad Allen zwrócił jednak uwagę, że w rejonie szybu wykryto nieszczelności podłoża, przez które wydostają się niewielkie ilości gazu. Może to oznaczać, że szyb naftowy jest uszkodzony pod dnem oceanu co grozi niekontrolowanym wyciekiem. W tej sytuacji konieczne może być zmniejszenie ciśnienia pod kopułą poprzez otwarcie zaworów i wypompowywanie ropy do pływających na powierzchni tankowców.
Admirał Allen zezwolił BP na utrzymanie zamkniętej kopuły przez kolejne 24 godziny. Nakazał jednak wzmożone obserwacje podłoża, a w razie powiększania się nieszczelności, przystąpienie do odpompowywania ropy.
Jutro w Waszyngtonie prezydent Obama ma się spotkać z Davidem Cameronem - premierem Wlk. Brytanii. Głównym tematem ich rozmowy ma być sytuacja w Zatoce Meksykańskiej oraz działania BP. gazeta.pl
|