Home Teraźniejszość gospodarka ceny Rosną - napełniajcie spiżarnie

Menu użytkownika

Reklamy

Pomóż utrzymać tę stronę
Pietrek
 
ceny Rosną - napełniajcie spiżarnie PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
gospodarka
Wpisany przez pc   
Sobota, 21 Sierpień 2010 18:39
Gorączka na rynku zbóż obudziła czujność inwestorów. Tam, gdzie ceny idą w górę, pojawia się szansa na duże zyski. Czas zatem pójść w ślady Billy'ego Raya Valentine'a. 
 
 
       
 
Któż to taki? A grany przez Petera Murphy'ego główny bohater komedii "Nieoczekiwanej zmiany miejsc", najlepszego przewodnika dla inwestorów pragnących pomnożyć swoje zyski, inwestując w sok pomarańczowy, tusze wołowe i pszenicę konsumpcyjną. 

A dlaczego to taki dobry moment na inwestycje w żywność? Wszystko przez klęski żywiołowe i Rosję, która zakazała eksportu zboża.
 
            
 (notowania pszenicy od początku 2010 r.) 
 
- W Polsce w tym roku może zabraknąć dobrej jakości zboża chlebowego. Będzie go 30-40 proc. mniej niż szacowane wcześniej 12 mln ton - uważa szef Krajowej Federacji Producentów Zbóż Rafał Mładanowicz.

Inwestorzy poszukujący sposobów zarabiania, które uniezależnione są od indeksów giełdowych, mogą zacierać ręce. Alternatywą dla giełdy od kilku lat są produkty inwestycyjne, które jako swoją bazę mają właśnie ceny produktów żywnościowych bądź akcje spółek z sektora spożywczego. I co najważniejsze, można na nich nieźle zarobić. 

Na polskim rynku takie produkty finansowe obecne są już od kilku lat. Przykładem niech będzie oferowany obecnie przez DWS Polska TFI fundusz DWS Parasol SFIO, w ramach którego możemy wyróżnić subfundusz DWS Agrobiznes. W tym subfunduszu 70 do 100 proc. wartości aktywów inwestowanych jest w akcje emitentów z sektora agrobiznesu lub jednostki uczestnictwa zagranicznego subfunduszu DWS Invest Global Agribusiness. 

- Subfundusz ten został uruchomiony 7 października 2008 roku, więc jest jeszcze stosunkowo młodym produktem. Od początku swojej działalności DWS Agrobiznes wypracował zysk 66,65 proc. - informuje WP Romana Buczkowska z DWS Polska TFI.

Również BPH TFI oferuje swoim klientom subfundusz Globalny Żywności i Surowców. Skierowany on jest jednak do tych inwestorów, którzy oczekują ponadprzeciętnych zysków. 

- Jest to fundusz, który jest często elementem dywersyfikacji portfeli inwestycyjnych obok funduszy akcji i obligacji - mówi WP Wojciech Bablok, dyrektor departamentu marketingu i PR BPH TFI. - Średnia wartość inwestycji w nasze fundusze to ok. 20 tys. zł - wyjaśnia. 

W ciągu roku wartość funduszu wzrosła o ponad 10 proc. Jednak tak jak w przypadku rynku surowców inwestorzy powinni być przygotowani na znaczne wahania wartości zainwestowanego kapitału. Fundusz inwestuje w akcje spółek związanych z sektorem żywnościowym i surowcowym, a także inne instrumenty finansowe o podobnym poziomie ryzyka odzwierciedlające kurs towarów giełdowych lub indeksów surowcowych.

- Taki produkt jest znakomitym uzupełnieniem portfela każdego inwestora, ponieważ zwiększa elastyczność inwestycji i rozkłada w czasie jego zapadalność, co ogranicza ryzyko związane z sytuacją rynkową - wyjaśnia Mateusz Walczak, prezes New World Alternative Investments. 

NWAI oferowała do niedawna produkty strukturyzowane oparte o ceny cukru, kawy i kakao (Mocca), jak również o pszenicę, kukurydzę i soję (Food^3).

- W naszej opinii na rynku jest nadal wiele możliwości inwestycyjnych wynikających ze zmian trendów rynkowych oraz niedoszacowania wartości spółek z sektora agrobiznesu, aby wypracować atrakcyjne stopy zwrotu. Dlatego też uważamy, że jest to dobry czas na inwestowanie w tego typu produkty - zachęca Romana Buczkowska.

Rośnie na polu, rośnie w portfelu

Rynek nie spodziewa się spadku cen produktów rolnych.

- W 2010 roku oczekujemy kontynuacji dalszej komercjalizacji gospodarstw rolnych w celu maksymalizacji wielkości upraw. Przewidywana przewaga popytu nad podażą, nie pozwala, naszym zdaniem, na spadek cen produktów rolnych. W szczególności duży potencjał do generowania zysków będą mieli dostawcy żywności z Europy Wschodniej - twierdzi Sebastian Drygała, menedżer ds. zarządzania i rozwoju produktów w DWS Investments. 

- W naszej ocenie sektor żywnościowy charakteryzuje się dużym potencjałem wzrostowym w długim terminie - twierdzi Grzegorz Łętocha, dyrektor departamentu zarządzania aktywami w BPH TFI. 

Zdaniem Łętochy czynniki przemawiające za możliwością występowania niedoborów żywności i wzrostu cen w długim terminie to m.in.:
prognoza wzrostu liczby ludności na świecie (z obecnych 7 mld ludzi do około 10 mld w 2050);
rozwój terenów miejskich kosztem terenów wiejskich powodujący spadek areału ziemi uprawnej
zmieniające się nawyki żywieniowe w krajach rozwijających się – coraz wyższe spożycie pokarmów mięsnych, do których wytworzenia konieczna jest coraz większa ilość paszy roślinnej
coraz częstsze problemy z brakiem wody, która jest konieczna w produkcji żywności,
związana z działalnością gospodarczą człowieka coraz większa zmienność pogody i coraz częstsze klęski żywiołowe (susze, powodzie, fale mrozów), które wyniszczają plony
wykorzystanie roślin (kukurydzy, cukru, rzepaku) do produkcji biopaliw, przez co ich dostępność w celach konsumpcyjnych jest mniejsza.

Michał Jankowski
wp.pl
 
 
"Napełniajcie cukiernice..."

Cena pszenicy wzrosła w lipcu najmocniej od 51 lat. To zapowiada nadejście okresu deficytu produktów rolnych, ostrzega słynny inwestor Jim Rogers.

Cena pszenicy w Europie wzrosła do najwyższego poziomu od dwóch lat. Jest już o prawie 50 proc. wyższa niż w ostatnich dniach czerwca, co jest skutkiem m.in. z suszy w Rosji.
- To "słomka, która złamała kręgosłup wielbłąda" – powiedział Rogers w telewizji CNBC.

Słynny inwestor od dawna wieszczy nadejście okresu niedoboru produktów rolnych i twierdził, że najlepsze perspektywy ma zawód farmera.
 
- Ceny produktów rolnych będą znacznie, znacznie wyższe w okresie najbliższych kilku lat – twierdzi Rogers.
Jego zdaniem, inwestorzy w końcu zdali sobie sprawę, że ceny produktów rolnych były za niskie przez zbyt długi czas, m.in. z powodu dopłat, co powodowało spadek atrakcyjności tego rodzaju działalności.
- Bądźcie przygotowani, jeśli macie w domu cukiernicę, napełnijcie ją, bo zaraz będzie to znacznie droższe – powiedział Rogers.
Słynny inwestor podkreśla, że kto ma potencjalnie dobre z punktu widzenia rolnictwa tereny, ten jest zwycięzcą w obecnej sytuacji, bo ceny prawie wszystkich produktów rolnych pójdą w górę.
- Ceny nie są obecnie wysokie, ale większość ludzi nie wierzy w to – powiedział Rogers. – Ostatecznie ludzie znów zajmą się rolnictwem, ale to jeszcze potrwa – dodał.
Zaznaczył, że problem z niedostateczną podażą produktów rolnych nałoży się na problem nadmiernej ilości pieniądza „wydrukowanego” przez rządy podczas kryzysu finansowego.
- To bardzo niebezpieczna sytuacja. Kiedy drukowane są pieniądze trzeba szukać miejsca, gdzie można się schować. A to możliwe tylko w realnych aktywach – powiedział.
 
MD, cnbc.com 
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:
B):evil::silly::dry:
:lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side:
:):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

!joomlacomment 4.0 Copyright (C) 2009 Compojoom.com . All rights reserved."

Zmieniony: Sobota, 21 Sierpień 2010 18:48
 
 

Szukaj w serwisie

Czas do 2012

Time now
10. February 2012, 06:27
Count to
21. December 2012, 12:00
Time left
315 days
5 hours
32 minutes

Nasza księgarnia

Kup i czytaj
Reklama
Reklama
Reklama