Wcześniej ewakuowano wszystkich w promieniu 10 km od elektrowni Fukushima I i w promieniu 3 km od elektrowni Fukushima II. Łącznie ewakuowano między 45 a 48 tys. osób.
Japoński rząd poinformował, że do elektrowni wysłano specjalną ekipę ratowniczą. Jak podał rzecznik rządu Yukio Edano, poziom radioaktywności wzrasta z sposób, w jaki zakładano.
Rzecznik dodał, że zbierane są zapasy jodyny, żeby przygotować się na różne ewentualności. Rzecznik potwierdził, że wybuch częściowo uszkodził elektrownię. Dodał, że rozmiar zniszczeń na razie nie jest znany.
Agencja Kyodo podaje, że godzinny poziom promieniowania, któremu poddawana jest osoba przebywająca na miejscu elektrowni atomowej Fukushima I jest równy dopuszczalnemu rocznemu limitowi.
Firma Tokyo Electric Power co.(TEPCO), zarządzająca elektrownią, potwierdziła, że do wybuchu doszło w wyniku wstrząsów wtórnych.
Wcześniej podawano, że specjalistyczne służby sprawdzają, czy w reaktorze w elektrowni Fukushima I doszło do niekontrolowanej reakcji łańcuchowej. Japońska telewizja podaje teraz, że stopień radioaktywności wokół elektrowni jest 20 razy większy od normalnego.
Komunikat Agencji Bezpieczeństwa Jądrowego i Przemysłowego, którego fragmenty przytacza agencja informacyjna Kyodo, jest utrzymany w uspokajającym tonie i mówi o możliwości zaistnienia takiej sytuacji. Wynika z niego jednak, że wokół elektrowni wykryto radioaktywny cez.
Wcześniej zarząd elektrowni podjął decyzję o kontrolowanym wypuszczeniu do atmosfery części radioaktywnej pary z przegrzanego systemu chłodzenia reaktora. Parę wypuszczono po uprzedniej ewakuacji mieszkańców w promieniu 3 kilometrów od zakładu. Następnie podjęto decyzję o rozszerzeniu tej strefy do 10 kilometrów.
Spółka zarządzająca elektrownią poinformowała również o utracie kontroli nad chłodzeniem kilku innych reaktorów sąsiedniego zakładu Fukushima II. Według oficjalnego komunikatu ministerstwa pracy nie doszło tam jednak do skażenia.
onet.pl