|
gospodarka
|
|
Wpisany przez pc
|
|
Wtorek, 19 Kwiecień 2011 11:31 |
|
Odcięty od zagranicznych kredytów kraj znalazł się na krawędzi katastrofy gospodarczej. Białorusini wykupują walutę, cukier, mąkę, kaszę - informuje "Gazeta Wyborcza"
Jak podaje gazeta krach rynku walutowego wyhamowuje słaby białoruski przemysł, bo firmy nie mogą kupić zagranicznych komponentów. - W ciągu kilku tygodni gospodarka białoruska jakby cofnęła się o dekadę, a firmy znów próbują rozliczać się za pomocą barteru - mówi "Gazecie Wyborczej" Pawluk Bykowski, publicysta tygodnika "Biełorusskij Rynok".
Według informacji "Gazety Wyborczej" Białorusinów ogarnia panika, o której milczą oficjalne media. Chętnie oglądane na Białorusi rosyjskie kanały telewizyjne pokazują jednak scenki z mińskich sklepów, gdzie klienci rozchwytują worki cukru, kaszę, mąkę, olej.
Na ulice Mińska znów wylegli niewidziani tu od co najmniej dziesięciu lat cinkciarze. Ludzie biją się o miejsca w kolejkach do nielicznych działających jeszcze kantorów. onet.pl
|